Praga Południe
Kiedy każda sekunda się liczy
Starsza kobieta zasłabła na ruchliwej ulicy Grochowskiej. Pełne empatii zachowanie świadków i natychmiastowa reakcja strażników miejskich uratowały jej życie.
Strażnicy miejscy ujęli sprawców nielegalnego graffiti
Z kapturami na głowach i puszkami sprayu w dłoniach niszczyli ściany przejścia podziemnego przy rondzie Mościckiego. Myśleli, że nikt ich nie zauważy. Szybka reakcja strażników miejskich sprawiła, że 22-latka i jej 17-letni kompan trafili w ręce policji.
Strażnicy wykryli mołdawską fałszywkę
Strażnicy miejscy zauważyli nieuprawniony samochód zaparkowany na kopercie dla osób z niepełnosprawnościami. Kierowca, który przyszedł odebrać mandat wylegitymował się… podrobionym prawem jazdy.
Strażnicy miejscy zareagowali błyskawicznie
Szybka i zdecydowana reakcja strażników miejskich z VII Oddziału Terenowego zapobiegła eskalacji przemocy na ulicy Grochowskiej. Funkcjonariusze ujęli agresywnego 40-latka, który zaatakował dwoje nastolatków na przystanku tramwajowym.
Nieważna karta parkingowa
Ukrywanie daty ważności karty parkingowej uprawniającej do postoju na niewiele się zdało. Funkcjonariusze ukarali „sprytną” właścicielkę samochodu.
Potężny konar mógł runąć na budynek
To mogło skończyć się tragicznie. W niedzielę, prawdopodobnie silny wiatr uszkodził konary kasztanowca rosnącego tuż pod oknami jednego z budynków na Pradze-Południe. Na szczęście mieszkańcy zareagowali w porę, a strażnicy miejscy i straż pożarna szybko opanowali sytuację.
Zaatakował radiowóz, chciał „zabijać warszawiaków”
W nocy z 29 na 30 września biegał między samochodami na placu Szembeka z nożem w ręku. Krzyczał, że „urodził się, by zabijać warszawiaków”. Niebezpiecznego, nietrzeźwego mężczyznę obezwładnili strażnicy miejscy.
Jak w czeskim… kryminale
W sobotę, na Grochowie doszło do jednej z najbardziej – w ostatnim czasie - zaskakujących interwencji strażników miejskich. Zaczęło się od złamania zakazu ruchu, potem były dwa pościgi, a to dopiero początek…
Niedzielny „spacerek”
Mężczyzna wyszedł na spacer z trzyletnim dzieckiem i czterema butelkami piwa, które zamierzał wypić „na kaca”. Nieodpowiedzialnym ojcem zaopiekowali się strażnicy miejscy.
Nietrzeźwy 15-latek
Strażnicy miejscy jechali, aby upomnieć spożywających alkohol. Okazało się, że jeden z nich to nieletni, który potrzebował pomocy medycznej.






