Wola
Nie tym razem…
Mężczyzna, który według ochrony już kilka razy okradał dział alkoholowy, został ujęty przez strażników miejskich. Uciekał prawie kilometr.
Zabrał samochód i ruszył w miasto
Bez wiedzy koleżanki zabrał jej samochód i udał się na nocną przejażdżkę. Nietrzeźwego kierowcę powstrzymali przed dalszą jazdą strażnicy miejscy.
Niebezpieczny kierowca porzucił auto z włączonym silnikiem – strażniczki zawiadomiły policję
Strażniczki miejskie uczestniczące w akcji „Bezpieczna droga do szkoły” zauważyły bardzo niebezpiecznie jadącego kierowcę, który po uszkodzeniu znaku drogowego i innego pojazdu pozostawił samochód z włączonym silnikiem i uciekł. Sprawę natychmiast przekazano policji.
Zmroziło ich, gdy spojrzeli w górę
Strażnicy miejscy nie wahali się ani chwili. Widząc małe dziecko stojące na zewnętrznym parapecie otwartego okna na trzecim piętrze, natychmiast podjęli działania, które zapobiegły tragedii.
Poszukiwany zasnął pod murem cmentarza
Wypity wcześniej alkohol oraz panujący upał wyraźnie osłabił pewnego 34-latka. Zaległ pod cmentarnym murem na Młynarskiej i tu znaleźli go strażnicy miejscy.
Okradł kolegę, gdy ten spał
Interwencje wobec osób nietrzeźwych i agresywnych to dla strażników codzienność. Zdarza się jednak element zaskoczenia, gdy okazuje się, że ujęty mówi jedno, a jego dokumenty co innego.
Strażnicy zabezpieczyli miejsce wypadku
Strażnicy z III Oddziału Terenowego w trakcie przewożenia osoby nietrzeźwej do SOdON zauważyli niebezpieczny wypadek samochodowy. Udzieli pomocy kierowcy i zabezpieczyli miejsce zdarzenia.
Strażnicy usłyszeli huk i natychmiast ruszyli z pomocą
Głośny huk dochodzący z ulicy Ostroroga zaniepokoił strażników. Chwilę później funkcjonariusze byli już na miejscu poważnej kolizji, zabezpieczając miejsce zdarzenia i udzielając pomocy kierującej.
Strażnicy zaopiekowali się seniorem
Starszy pan sprawiał wrażenie bardzo zagubionego. Kierowca autobusu z troski o jego bezpieczeństwo, wezwał na pomoc strażników miejskich.
Po pomoc dla seniorki „zapukali” do Domu Powstańców
Strażnicy miejscy pełniący dyżur w Domu Powstańców zostali poproszeni o pomoc dla przechodzącej Nowolipkami seniorki. Wezwane na miejsce pogotowie zabrało ją do szpitala z podejrzeniem udaru.






