Zdjęcie ilustracyjne: z lewej strony widoczne emblematy Państwowego Ratownictwa Medycznego na bluzie ratownika, z prawej- tarcza stołecznej Straży Miejskiej na mundurze strażnika.Dramatyczna akcja w budynku na ulicy Bliskiej. 65-letni mężczyzna o mały włos nie zmarł przed drzwiami własnego mieszkania. Strażnicy miejscy podjęli resuscytację, która zakończyła się uratowaniem życia człowieka.

Zdjęcie z interwencji: mężczyzna uratowany przez strażników miejskich leży na noszach pogotowia. Nad nim pochylają się strażnicy miejscy oraz ratownicy pogotowia.Kiedy tuż po godzinie 18 w piątek 19 listopada strażnicy miejscy patrolujący Pragę-Południe podeszli do kanału Wystawowego przy jeziorku Kamionkowskim, zauważyli mężczyznę do połowy leżącego w wodzie. Miał silną hipotermię. Pogotowie zabrało go do szpitala

Zdjęcie ilustracyjne: noc, przejście dla pieszych. W tle ratownicy medyczni przy złożonych noszach, karetka pogotowia z włączonymi światłami sygnalizacyjnymi oraz policyjny radiowóz.Niepozornie wyglądający upadek - a gdyby nie błyskawiczna reakcja świadków, 70-latek mógł wykrwawić się na śmierć. Pomagającymi okazało się małżeństwo strażników miejskich

Zdjęcie z interwencji: zielonobrunatny susz roślinny w żółtej torebce foliowej.W niedzielny wieczór strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego zostali wezwani na Ludwisarską, gdzie na klatce schodowej miał przebywać bezdomny. Na miejscu okazało się, że bezdomny to nastolatek z bagażem doświadczeń i… sześcioma gramami marihuany

Zdjęcie z interwencji: foliowa torebka z suszem roślinnym obok wagi elektronicznej.Staropolskie powiedzenie, że na złodzieju czapka gore, jest ciągle aktualne. Zwykle powodem nerwowego zachowania jest fakt, że taka osoba ma coś na sumieniu. Ujęty młody człowiek miał przy sobie sporo narkotyków

Krab tęczowy schwytany podczas interwencji EkopatroluPoniedziałkowe poranki do najłatwiejszych nie należą, a gdy jeszcze coś stuka i skrobie gdzieś w ścianie, i nie wiemy dokładnie, gdzie i co – poranek może zamienić się w koszmar. Podobnie czuła się pewna mieszkanka Pragi-Południe

Zdjęcie z interwencji: 64-latek ubrany w piżamę prowadzony pod rękę przez strażnika miejskiego w kierunku radiowozu straży miejskiej.Pewien 64-latek spacerował 15 października ulicą Zamieniecką w samej pidżamie i kapciach. Strażnikom, którzy podjęli interwencję powiedział, że wybiera się do kolegi z pracy.

Zdjęcie ilustracyjne: strażnik miejski stoi obok karetki pogotowia. W niej dwaj ratownicy.W tej sytuacji o życiu decydowały sekundy. 11 października do strażników z VII Oddziału Terenowego podbiegła kobieta, która poinformowała funkcjonariuszy, że nieopodal leży nieprzytomny mężczyzna. Strażnicy natychmiast podjęli interwencję.

Zdjęcie z interwencji: na ziemi, na kartonach, leży mężczyzna. Jest przykryty kocem termicznym, nad nim klęczy strażnik miejski, kontrolujący stan mężczyzny.Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego, którzy 8 października patrolowali Pragę-Południe, odnaleźli w zaroślach wycieńczonego bezdomnego. Mężczyzna z trudem odpowiadał na pytania. Dzięki strażnikom trafił do szpitala.

Zdjęcie ilustracyjne: stojąca tyłem strażniczka miejska z radiotelefonem w prawej ręce. W tle widać drugą strażniczkę, piszącą w notatniku służbowym.

Strażniczki miejskie z VII Oddziału Terenowego ujęły przy ulicy Grochowskiej kierowcę, który jeździł samochodem mimo odebranego prawa jazdy. Mężczyzna usiłował uciec. Trafił w ręce policji. A zaczęło się od postoju na „kopercie”.