Mężczyzna w pomarańczowej kurtce w przedziale przewozowym radiowozu straży miejskiejPrzykładem tego, jak skutecznie zepsuć sobie weekend, może być pewien mężczyzna, który tuż przed północą 23 kwietnia znieważył funkcjonariuszy i naruszył ich nietykalność. Powodem jego zachowania było zamknięcie stacji benzynowej.

Dochodziła północ, gdy strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego w czasie przysługującej im przerwy podjechali na stację benzynową przy ulicy Nowoursynowskiej. Jeden z funkcjonariuszy wszedł do budynku. Kiedy go opuścił, pracownicy zamknęli stację. Nie spodobało się to pasażerowi toyoty, który nie zdążył przed jej zamknięciem. Mężczyzna nie został obsłużony. Gdy wracał do auta, zaczął wykrzykiwać pod adresem strażników wulgarne słowa i obelgi. Na zwracane uwagi nie reagował. W pewnym momencie rzucił się na funkcjonariusza. Natychmiast został obezwładniony i umieszczony w przedziale przewozowym radiowozu. Wezwano patrol policji, który podjął decyzję o przewiezieniu awanturnika do pobliskiego komisariatu. Tam został poddany badaniu trzeźwości – wynik 1,2 promila (0,57 mg/l) alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany za naruszenie nietykalności i znieważenie funkcjonariuszy.