Noc. Radiowóz z włączonymi światłami sygnalizacyjnymi na tle karetki.Wieczorem 4 kwietnia, strażnicy miejscy patrolujący Targówek otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który długo siedział na przystanku autobusowym przy ul. Łojewskiej.

Minęła godzina 21, gdy funkcjonariusze przyjęli zgłoszenie. Na ławce w wiacie przystankowej siedział mężczyzna. Zapytany czy nie potrzebuje pomocy odparł, że przed godziną został pobity przez nieznane osoby. Niestety poszkodowany nie umiał podać rysopisu sprawców i oświadczył, że nie będzie zgłaszał pobicia policji. Mężczyzna w wieku 50 lat miał opuchniętą twarz oraz obrażenia barku. W opinii funkcjonariusza, który jest ratownikiem kwalifikowanej pierwszej pomocy, objawy pozwalały sądzić, że może mieć uszkodzoną jedną z kości. Strażnicy wezwali pogotowie ratunkowe, a sami usztywnili rękę chustą trójkątną. Mężczyzna został także okryty kocem termicznym. Ratownicy pogotowia zabrali opatrzonego przez funkcjonariuszy mężczyznę do szpitala.