pistolet 180Na jednej z ulic Sadyby przechodzień znalazł… pistolet. Zaniepokojony tym niecodziennym znaleziskiem wezwał straż miejską.


Dochodziła godzina 15. gdy strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego otrzymali niecodzienne zgłoszenie. Jeden z przechodniów na ul. Burgaskiej znalazł na skraju chodnika pistolet. Znalazca zachował się bardzo odpowiedzialnie. Nie dotykał broni tylko wezwał patrol i spokojnie czekał na przyjazd strażników. Funkcjonariusze, mimo że mieli podejrzenia, że jest to atrapa, łudząco przypominająca prawdziwą broń, zgodnie z procedurą nie podchodzili bliżej do pistoletu, by nie zacierać ewentualnych śladów. Trzeba było wezwać patrol policji. Dopiero po dokładniejszych oględzinach policjanci mogli stwierdzić, że była to… dobrej jakości metalowa atrapa pistoletu. Przekazano ją do biura rzeczy znalezionych.

  • pistolet_1
  • pistolet_2