Mężczyzna w kajdankach oparty o radiowóz, przytrzymywany przez strażnika miejskiegoAlkohol jest dla mądrych i spokojnych ludzi – głosi stara prawda. Najwyraźniej nie znał jej pewien 35-letni mieszkaniec Pragi Północ, który pod wpływem alkoholu szukał zaczepki w pasażu handlowym przy ulicy Popiełuszki.

Minęła godzina 19.30, gdy strażnicy miejscy z V Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o kilku osobach spożywających alkohol przy pawilonach handlowych pomiędzy ulicą Popiełuszki a Kłodawską. Funkcjonariusze zastali tam trzech mężczyzn. Jeden z nich, bez maseczki i pod znacznym wpływem alkoholu, był mocno pobudzony i agresywny. Mężczyznę poproszono o dokument tożsamości. Ten jednak odparł, że nie ma go przy sobie. W trakcie kontroli w kieszeni ujawniono jego dowód osobisty. W tym momencie mężczyzna stał się jeszcze bardziej agresywny i zaczął napierać na funkcjonariuszy. Nie reagował na kilkukrotne polecenia zachowania bezpiecznego dystansu, a w pewnym momencie uderzył jednego z funkcjonariuszy. Po chwili zaatakował też drugiego strażnika. Funkcjonariusze obezwładnili mężczyznę, umieścili w przedziale przewozowym radiowozu i wezwali patrol policji. Podczas oczekiwania na jego przyjazd mężczyzna nadal zachowywał się agresywnie. Policjanci zdecydowali o przewiezieniu go do komisariatu, gdzie przebadano jego trzeźwość – wynik to ponad 3 promile (1,46 mg/l) alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany.