Alkohol do tego stopnia poplątał język około 45-letniego obcokrajowca, że nie był w stanie wyartykułować swoich personaliów. Kolejna próba ustalenia tożsamości zostanie podjęta, gdy dojdzie do siebie w Stołecznym Ośrodku dla Osób Nietrzeźwych.
Kwadrans przed trzynastą, w środę 1 kwietnia, strażnicy miejscy z III Oddziału Terenowego odebrali wezwanie z ulicy Sympatycznej, gdzie na przystanku Płużańska, pod ławką leżał mężczyzna. Stan leżącego nie pozostawiał wątpliwości. Alkohol nie tylko ściął go z nóg, ale również splątał język mężczyzny. Do tego stopnia, że nie był w stanie wyartykułować, jak się nazywa. Anonimowy pacjent trafił do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Kiedy odzyska świadomość i zdolności komunikacyjne, ponownie zostanie zapytany o dane personalne, m.in. celem wystawienia faktury za pobyt.






