Zdjęcie z interwencji: ognisko, w którym spalane były odpady. W tle materiały budowlane i drewniana paleta.Zamiast pozbyć się odpadów legalnie, wolał je spalić. Nie uniknął surowej kary

Silne zadymienie i przykry zapach zainteresowały strażników miejskich z Oddziału Ochrony Środowiska, którzy 6 marca kontrolowali posesje wzdłuż jednej z ulic w Miedzeszynie. Jak ustalili funkcjonariusze, na terenie pewnej działki spalano odpady budowlane. Podczas kontroli wyznaczonego rejonu jeden ze strażników zwrócił uwagę na drażniący zapach, który roznosił się w okolicy. W wyniku dokładnej lustracji terenu funkcjonariusze namierzyli podejrzaną nieruchomość, nad którą unosiło się najwięcej dymu. Po wejściu na teren posesji ujawniono duże ognisko, w którym spalane były odpady budowlane. W ten sposób chciano się pozbyć lakierowanych desek boazeryjnych i elementów wykończenia mieszkań. Nad całą okolicą unosił się trujący dym. Strażnicy miejscy ustalili sprawcę wykroczenia i polecili, by natychmiast zgasił ogień. Poinformowali też mężczyznę o szkodliwości takiej działalności oraz ukarali zgodnie z obowiązującymi przepisami. Kontrole w tym rejonie będą kontynuowane.

Zdjęcie z interwencji: ognisko, w którym spalane były odpady. W tle materiały budowlane i drewniana paleta.