Trudna interwencja strażników miejskich. Nasi funkcjonariusze udzielili pomocy osobie narażonej na wychłodzenie. Strażnicy zauważyli ją późnym wieczorem, gdy mimo silnego mrozu szła ulicą w niekompletnym ubraniu.
Kobieta, w wieku około 50 lat, szła rozebrana od pasa w górę, chodnikiem wzdłuż ruchliwej ulicy Wysockiego. Zauważyła ją jedna z załóg patrolowo-interwencyjnych działających w rejonie VI Oddziału Terenowego, późnym wieczorem, w piątek 16 stycznia. Temperatura powietrza wynosiła wtedy minus 8 stopni Celsjusza. Kobieta poruszała się szybkim, gwałtownym krokiem, nie zwracając uwagi na otoczenie. Jej zachowanie wskazywało na zaburzenia psychiczne lub użycie środków psychoaktywnych. Groziło jej śmiertelne wychodzenie, a w razie wtargnięcia na jezdnię - wypadek. Strażnicy natychmiast podjęli próbę udzielenia pomocy, lecz początkowo bezskutecznie. Kobieta nie pozwoliła okryć się kocem termicznym. Zrzuciła go z siebie, zaczęła tarzać się w śniegu, wykrzykiwała, że „chce umrzeć”. Funkcjonariusze wezwali przez radio pogotowie i kontynuowali wysiłki w kierunku uspokojenia kobiety. Cierpliwość i doświadczenie strażników miejskich zaowocowały wreszcie pozyskaniem zaufania ratowanej. 50-latka pozwoliła zabezpieczyć się przed mrozem kocami termicznymi. Usiadła na chodniku. Funkcjonariusze prowadzili z nią rozmowę aż do przybycia zespołu ratunkowego, który po wstępnym badaniu zadecydował o konieczności udzielenia pomocy szpitalnej.
Pamiętaj, aby widząc osobę narażoną na skutki niskich temperatur, nie pozostawiać jej bez opieki. Jeżeli możesz – podejdź, zapytaj czy nie potrzebuje pomocy. Jeśli ocenisz, że pomoc jest konieczna natychmiast zadzwoń na numer alarmowy 112 albo powiadom straż miejską dzwoniąc na 986.








