Straż Miejska m. st Warszawy

Przejdź do głównej treśći

Czcionka

Wysoki kontrast

Widok

Menu górne

podejrzany biały proszekJak na własne życzenie zepsuć sobie święta? Bardzo prosto. Wystarczy włamać się w bloku do maszynowni windy i zażywać tam narkotyki. Resztę załatwią sąsiedzi, którzy troszcząc się o wspólną własność, zawiadomią Straż Miejską.

Minęła godzina 10 w Wigilię, gdy mieszkańcy jednego z bloków przy ulicy Wyszogrodzkiej zauważyli, że ktoś nieuprawniony jest w pomieszczeniu, w którym na ostatnim piętrze bloku mieści się wejście do maszynowni windy. Ponieważ zdarzało się już, że wchodziły tam osoby bez stałego miejsca zamieszkania, powiadomiono Straż Miejską. W takich sytuacjach zawsze trzeba sprawdzić wszystkie zakamarki budynku, bo ktoś może potrzebować pomocy, jednak w tym przypadku tak nie było. Kiedy funkcjonariusze podjęli interwencję, okazało się, że krata do pomieszczenia technicznego dźwigu była otwarta. Po wejściu dalej zobaczyli unoszący się jeszcze w powietrzu dymek i młodego człowieka siedzącego na schodach. Na widok strażników mężczyzna wsunął coś pod schody, udawał, jakby nic się nie stało. Funkcjonariusze skontrolowali schowek. Znajdował się w nim pojemnik, a w nim torebka z białym proszkiem. Znaleziono też sreberko zawierające brunatną substancję. Podejrzewając, że mogą to być narkotyki, strażnicy wezwali patrol Policji. 31-latek został przewieziony do sąsiadującego z blokiem komisariatu. Dalsze czynności prowadzić będzie policja.

Współpracujemy