Straż Miejska m. st Warszawy

Przejdź do głównej treśći

Czcionka

Wysoki kontrast

Widok

Menu górne

2020 04 park brodnowskiZakaz wstępu do parków, skwerów i lasów, ogłoszony rozporządzeniem Rady Ministrów obowiązuje już od kilku dni, jednak nie wszyscy się do niego stosują. A naruszenie przepisów może być kosztowne, o czym przekonał się mężczyzna spacerujący po parku Bródnowskim.

8 kwietnia przed południem patrolujący ten teren strażnicy miejscy zauważyli mężczyznę i kobietę spacerujących z psem na smyczy. Podeszli do nich i poinformowali o zakazie, prosząc jednocześnie o opuszczenie parku. Kobieta szybko wróciła do domu, jednak mężczyzna prowokacyjnie zaczął pytać, dlaczego musi to zrobić. Gdy strażnicy wytłumaczyli powagę sytuacji, mężczyzna odparł, że gazet nie czyta, telewizji nie ogląda, radia nie słucha, więc o zakazie słyszy po raz pierwszy. Dodał, że ma dość siedzenia w domu, więc wyszedł na powietrze. Odmawiał wyjścia z parku mimo wielokrotnych poleceń strażników, by to zrobił. Nie pomógł też argument o sankcjach, które za to grożą. Krnąbrność obywatela zmusiła strażników do wezwania patrolu policji. Na widok policjantów mężczyzna stwierdził: Gdy widzę mundury, to szlag mnie trafia. Policjanci bezwarunkowo przychylili się do argumentacji strażników i nałożyli na niesubordynowanego obywatela mandat w wysokości 500 złotych. Ukarany jednak go nie przyjął, odmówił też podania danych osobowych, wobec czego został zaproszony do radiowozu. Ponieważ zatrzymany stawiał opór, zastosowano wobec niego środki przymusu bezpośredniego. Dalsze czynności poprowadzono już na komisariacie przy Chodeckiej. W tym postępowaniu strażnicy wystąpią w charakterze świadków, a nieodpowiedzialny spacerowicz odpowie przed sądem.

Współpracujemy