Kolizja na Andersa czasowo zablokowała ruch. Na szczęście poważnie ucierpiały tylko samochody.
W środowy wieczór 10 grudnia, około 22:25 na skrzyżowaniu ulic Andersa i Anielewicza rozległ się głośny huk. Funkcjonariusze z I Oddziału Terenowego, którzy tego dnia kontrolowali pobliskie sklepy pod kątem zakazu nocnej sprzedaży alkoholu, natychmiast ruszyli na miejsce zdarzenia. Jak się okazało kolizji uległy dwa samochody - dodge i hyundai. Strażnicy zabezpieczyli miejsce kolizji. Dodge z rozbitym przodem stał na środku skrzyżowania z wyciekającymi płynami eksploatacyjnymi - hyundai na chodniku przy przejściu dla pieszych. Funkcjonariusze wezwali na miejsce policję, straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe, gdyż kierowca hyundaia uskarżał się na silny ból głowy. Strażacy zneutralizowali niebezpieczne płyny oraz usunęli uszkodzonego dodge’a ze skrzyżowania. Ratownicy z pogotowia udzielili pomocy medycznej kierowcy hyundaia. Przybyłemu patrolowi policji strażnicy miejscy przekazali wszystkie informacje, które pomogą wyjaśnić, jak doszło do kolizji.







