Bełkotliwa mowa, nieporadne ruchy – objawy udaru mogą przypominać nietrzeźwość. Przechodnie ze Starówki nie zostawili samemu sobie mężczyzny, który leżał na chodniku przy Mostowej i być może ocalili mu życie.
Strażnicy miejscy z patrolu ratowniczego I Oddziału Terenowego, wykonujący w niedzielę 21 września około 20:30 czynności służbowe w rejonie Starego Miasta zauważyli u zbiegu ulic Mostowej i Starej grupkę ludzi pochylających się nad leżącym mężczyzną. Natychmiast udali się w tamtą stronę. Leżący – w wieku około 60 lat – miał nieporadne ruchy i bełkotał. Funkcjonariuszka, która jest jedną ze 110 ratowników kwalifikowanej pomocy przedmedycznej z warszawskiej straży miejskiej, przeprowadziła kilka testów, sprawdzających koordynację i kompetencje pamięciowe. Leżący nie wiedział jaki jest dzień tygodnia, nie pamiętał nawet roku. Mylił prawą z lewą stroną. Objawy wskazywały na udar mózgu. Trzeba było działać szybko - z każdą minutą obumierają miliony neuronów. Informację o zagrożeniu życia mężczyzny strażnicy przekazali na kanale „ratunek”, wzywając karetkę pogotowia. Po kilku minutach poszkodowany był już w rękach medyków.
Strażnicy miejscy podziękowali przechodniom, którzy widząc mężczyznę z objawami przypominającymi nietrzeźwość nie zlekceważyli sytuacji, być może ratując mu życie.






