
Agresor nie uciekł daleko. Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego, biorący udział w akcji „Bulwary” ujęli nad Wisłą sprawcę pobicia. 31-letni mężczyzna został przekazany policji.
W nocy z soboty na niedzielę (26/27 lipca), kwadrans po pierwszej, do strażników miejskich, biorących udział w akcji „Bulwary” podbiegł zdenerwowany mężczyzna, by poinformować, że chwilę wcześniej przed budynkiem towarzystwa wioślarskiego doszło do pobicia. Jak mówił sprawca wciąż jest gdzieś w pobliżu. Słowa te potwierdziły się już po ułamku sekundy. Na widok podejmujących interwencję strażników, mężczyzna znajdujący się w tłumie rzucił się do ucieczki. Został ujęty po krótkim pościgu przy schodkach na most Poniatowskiego. Ponieważ uciekający nie stosował się do poleceń, zastosowano wobec niego środki przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i kajdanek. Mężczyzna został ujęty i zaprowadzony w miejsce, z którego nie mógł się oddalić i nie zagrażał innym. Po chwili dołączyła policja, która również dostała wezwanie. Strażnicy przekazali policjantom ujętego mężczyznę, a chwilę potem do błyskających niebieskimi światłami radiowozów podeszli świadkowie napaści i sam poszkodowany. Po zabezpieczeniu danych pobitego - 25-letni mężczyzna został zabrany do szpitala.
Bulwary Wiślane to jedno z nielicznych miejsc publicznych w Warszawie, gdzie dopuszczone jest spożywanie alkoholu. Nad bezpieczeństwem licznie odwiedzających je w weekendy mieszkańców czuwają między innymi strażnicy miejscy. Bulwary są też objęte 24-godzinnym monitoringiem wizyjnym, a w ciągu dnia obserwowane z pokładu łodzi patrolowej straży miejskiej.






