Zdjęcie z interwencji: strażnik miejski pomaga wyjść z radiowozu mężczyźnie opierającemu się o laskę. Mężczyzna ubrany jest w brązowy płaszcz, na głowie ma szarą, wełnianą czapkę.Słabosłyszący i niemówiący po polsku zagubiony senior o lasce stał po południu 11 kwietnia przed urzędem przy ulicy Muranowskiej. Mężczyzną zaopiekowali się strażnicy miejscy

Około godziny 16.45 strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego odnaleźli starszego pana przed Mazowieckim Urzędem ds. Osób Niepełnosprawnych. Funkcjonariusze próbowali nawiązać z nim kontakt. Szybko zorientowali się, że mają do czynienia z ukraińskim uchodźcą, który cierpi na zaniki pamięci. Mężczyzna był zagubiony, nie wiedział, jak znalazł się w tym miejscu. Na dodatek słabo słyszał. Po zadaniu wielu pytań strażnicy ustalili, że senior jest 86-letnim mieszkańcem Czernihowa i uciekł przed wojną. Niestety, starszy pan nie wiedział, jak się nazywa i czy do Polski przyjechał sam. Kiedy funkcjonariusze poprosili, by sprawdził kieszenie kożucha, mężczyzna wyjął swój paszport i wypisaną po ukraińsku kartę rejestracyjną. Próbując ustalić, gdzie mężczyzna został przyjęty, funkcjonariusze dowiedzieli się, że senior długo jechał tramwajem linii 20. Po sprawdzeniu punktów recepcyjnych ustalono, że zarejestrował się w jednym z nich, przy ulicy Modlińskiej. Strażnicy przewieźli seniora do punktu i przekazali koordynatorce, zaznaczając, że ma problemy z pamięcią i wymaga szczególnej opieki.

Zdjęcie z interwencji: strażnik miejski pomaga wyjść z radiowozu mężczyźnie opierającemu się o laskę. Mężczyzna ubrany jest w brązowy płaszcz, na głowie ma szarą, wełnianą czapkę.