Numer alarmowy 986 na radiowozie straży miejskiej.Sobotni poranek był dość ciepły. To jednak nie powód, by w „stroju Adama” biegać po centrum Warszawy, a tak właśnie zrobił pewien Białorusin. Jego "występ" przerwali strażnicy miejscy.

Rankiem 10 lipca strażnicy miejscy z Oddziału Specjalistycznego patrolowali otoczenie Pałacu Kultury i Nauki. Kilka minut po godzinie 8.00 przechodnie poinformowali funkcjonariuszy, że przed budynkiem biega kompletnie nagi człowiek. Strażnicy podjęli interwencję. Przed głównym wejściem od strony Marszałkowskiej znajdował się około 40-letni, zupełnie nagi mężczyzna. O zdarzeniu poinformowano znajdujące się w pobliżu patrole straży miejskiej. Gdy dostrzegł funkcjonariuszy, zaczął uciekać w stronę domów towarowych. Po chwili zatrzymał się i na migi pokazał funkcjonariuszom, że jeśli do niego podejdą, to rozbije sobie głowę o betonowy słupek. Strażnicy próbowali uspokoić mężczyznę, lecz on ponownie zaczął uciekać. W pewnej chwili wbiegł na jezdnię, pomiędzy jadące Marszałkowską samochody. Strażnicy wstrzymali ruch i obezwładnili desperata. Ujęty został odprowadzony do radiowozu. Wezwano patrol policji i karetkę pogotowia. Gdy policja potwierdziła dane mężczyzny, karetka w asyście strażników zawiozła go do szpitala.