Zdjęcie ilustracyjne: dwóch strażników stojących za autobusem na przystanku.To był nerwowy kurs dla kierowcy autobusu linii 183, któremu agresywni mężczyźni grozili pobiciem i zdemolowaniem pojazdu. W chwili, gdy podjeżdżał na pętlę przy Grochowskiej, zauważył patrol strażników miejskich z VII Oddziału Terenowego i wezwał ich na pomoc

Gdy funkcjonariusze przeprowadzali 30 grudnia o godzinie dwudziestej drugiej, kontrolę pętli autobusowej przy ulicy Grochowskiej 207, zauważyli podjeżdżający autobus. Zdenerwowany kierowca pojazdu poinformował funkcjonariuszy, że w autobusie znajduje się dwóch młodych mężczyzn, którzy usiłują wyrwać drzwi i grożą mu pobiciem. Strażnicy natychmiast podjęli interwencję. Kiedy weszli do pojazdu, młodzi ludzie uciekli na koniec autobusu, usiłowali otworzyć drzwi, szarpali je i kopali w szybę. Na szczęście szybko zostali obezwładnieni. Ponieważ 19-latek był nadal agresywny i usiłował zbiec, strażnicy zastosowali wobec niego kajdanki. 28-latek oczekiwał na przyjazd wezwanego patrolu policji. Nieco uspokojony kierowca autobusu poinformował funkcjonariuszy, że złoży zawiadomienie o znieważeniu i groźbach karalnych. Ujęci mężczyźni zostali przekazani przybyłym na miejsce policjantom.