2019 11 piec praga 01Na terenie Pragi Południe strażnicy z Referatu ds. Kontroli Środowiska skontrolowali warsztat samochodowy. Już na wstępie funkcjonariusze napotkali problemy: pracownicy twierdzili, że właściciela nie ma, a oni nie mogą strażników oprowadzić po warsztacie. Próby uchylania się od kontroli były czytelnym sygnałem, że na terenie warsztatu nie dzieje się dobrze...

W trakcie czynności zauważono, że na terenie warsztatu gromadzone i mieszane są odpady komunalne z odpadami powstałymi w skutek działalności warsztatu. Następnie funkcjonariusze poprosili pracowników o przedstawienie sposobu ogrzewania pomieszczeń warsztatowych. Jeden z nich zaprowadził strażników do pieca gazowego i poinformował, że to właśnie wskazany sprzęt odpowiada za ogrzewanie pomieszczeń. Po dokładnych oględzinach pieca funkcjonariusz poinformował mechanika, że aby piec gazowy mógł grzać musi być do niego przyłączony... dopływ gazu. W odpowiedzi pracownik stwierdził, że w takim razie on nie wie, jak są ogrzewane pomieszczenia. Strażnicy postanowili, że kontrola będzie bardziej szczegółowa niż to pierwotnie planowali - stan pieca wskazywał, że nie jest używany od co najmniej kilku miesięcy, poza tym wszystkie zawory były pozamykane. Co ciekawe - temperatura w warsztacie mimo niedziałającego pieca gazowego wynosiła około 20 stopni. Wreszcie w jednym z pomieszczeń natrafiono na piec olejowy. Niestety w zbiornikach strażnicy wykryli przepracowany olej silnikowy. Specjalny system przekazywał olej z hali warsztatowej do zbiornika, a ze zbiornika - do pieca. W związku z tym, że w trakcie kontroli nie było osoby odpowiedzialnej za warsztat, ustalono termin spotkania z właścicielem, który nie uniknął odpowiedzialności. Warsztat pozostanie pod stałą kontrolą funkcjonariuszy Oddziału Ochrony Środowiska.


  • 2019_11_piec_praga_01
  • 2019_11_piec_praga_02
  • 2019_11_piec_praga_03
  • 2019_11_piec_praga_04
  • 2019_11_piec_praga_05