Nietypowy przebieg miało dla strażników miejskich z VI Oddziału Terenowego, sobotnie zabezpieczenie bazaru przy ulicy Namysłowskiej. Funkcjonariusze wzięli udział w akcji odzyskania zagubionego telefonu komórkowego. Miała ona iście detektywistyczny charakter.
Strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego co tydzień strzegą porządku i bezpieczeństwa bywalców weekendowego bazaru na Namysłowskiej. Podczas jednej z takich służb, w sobotę 30 listopada, do funkcjonariuszy, prosząc o pomoc, podeszła kobieta z laptopem. Jak wyjaśniła, dzięki aplikacji komputerowej wytropiła ostatnią lokalizację telefonu komórkowego, który miała nieszczęście zostawić w tramwaju. Kilka minut wcześniej aparat miał być na bazarze. Gdy jeden z funkcjonariuszy umożliwił kobiecie ponowne połączenie z Internetem, komputerowy lokalizator wyświetlił obecność poszukiwanego urządzenia kilkaset metrów dalej. Pinezka z lokalizacją oddalała się w kierunku ulicy Starzyńskiego. Cała trójka ruszyła w tym kierunku. Znacznik zatrzymał się na przystanku tramwajowym. Kiedy strażnicy dotarli na miejsce, kobieta wywołała w telefonie tzw. sygnał lokalizacyjny. Dzwonienie dochodziło z plecaka około 65-letniego mężczyzny. Na prośbę funkcjonariuszy, senior wydobył aparat. Jak wyjaśnił, znalazł go w tramwaju i zamierzał odnieść do biura rzeczy znalezionych. Wszyscy ucieszyli się, że zguba wróciła tak szybko do właścicielki.






