Ostatniego dnia października strażnicy miejscy zauważyli grupkę młodzieży. Jedna z dziewcząt miała wyraźne problemy z poruszaniem się. Jak usłyszeli od kolegów – dziewczyna była pijana, ponieważ… „halloween to… dzień picia”.
Amerykańska tradycja „halloween” – odwiedzania przez grupki ucharakteryzowanych na upiory dzieci mieszkań sąsiadów w oczekiwaniu słodyczy zyskuje na popularności. Strażnicy miejscy patrolujący 31 października już po godzinie 14 rejon Pragi-Północ, zauważyli grupkę młodzieży w której jedna z dziewcząt mogła kojarzyć się z zombie. 15-latka słaniała się na nogach. Kiedy strażnicy podeszli zapytać, czy nie potrzebuje pomocy, poczuli silny zapach alkoholu. Koledzy podtrzymujący dziewczynę wyjaśnili, że jest pijana. Jeden z nich przyznał dumnie, że on również spożywał alkohol, ponieważ wśród młodzieży „Halloween to dzień picia”. Młodzież miała przy sobie jeszcze kilka butelek alkoholu – wódki i piwa. O zdarzeniu poinformowano policję oraz rodziców nietrzeźwych nastolatków. To właśnie oni odebrali po ponad godzinie swoje „pociechy”. Po wytrzeźwieniu młodych ludzi, rodziców czeka prawdopodobnie wizyta u policjantów zapobiegających patologicznym zachowaniom młodzieży, którym przekazano notatkę ze zdarzenia.






