Zdjęcie ilustracyjne: światła sygnalizacyjne radiowozu straży miejskiej na tle numeru alarmowego 986.Późnym wieczorem 28 września przejeżdżający przez most Gdański patrol straży miejskiej zauważył młodego mężczyznę, który zamierzał popełnić samobójstwo skacząc do Wisły. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję. Młody człowiek został uratowany.

Właśnie minęła godzina 22, gdy strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego wiozący nietrzeźwego do SODON wjechali na most Gdański. Nagle funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który stojąc za barierkami przygotowywał się do skoku do rzeki. O zdarzeniu poinformowano stanowisko dowodzenia i policję. Strażnicy zatrzymali radiowóz i ostrożnie podeszli do desperata. Mężczyzna był wyraźnie pobudzony. Przyznał, że zamierza skoczyć z mostu by popełnić samobójstwo. Funkcjonariusze zaczęli z nim rozmawiać by odwrócić jego uwagę od desperackiego zamiaru. Po kilku minutach na miejsce przyjechała załoga policji. Prowadząc rozmowę funkcjonariusze zaczęli się po woli do niego zbliżać. Dramatyczna akcja zaczęła się rozwijać błyskawicznie. W pewnym momencie mężczyzna wyraźnie odsunął się od barierki, a gdy już tylko jedną nogą stał na moście strażnicy miejscy wspólnie z policjantami złapali go za ubranie, wciągnęli na chodnik i obezwładnili. Kilka minut później na miejsce przyjechała straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Gdy młody człowiek uspokoił się, strażnicy ponownie zaczęli z nim rozmawiać. Mężczyzna wyjaśnił, że ma 18 lat i niedawno przyjechał do stolicy by studiować. Nie podał przyczyny swojej desperackiej próby, ale podziękował funkcjonariuszom, że go uratowali. Pogotowie ratunkowe przewiozło mężczyznę do szpitala.