Głośna muzyka, zataczający się kierowca i reakcja świadków — tak wyglądała interwencja straży miejskiej przy ulicy Tarczyńskiej w środę wieczorem. Obcokrajowiec, który próbował odjechać z parkingu, najprawdopodobniej był pijany.
W środę, 5 listopada, około godziny 23.30 strażnicy z III Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie dotyczące zakłócania ciszy nocnej przy ulicy Tarczyńskiej. Według mieszkańców, z białej skody dobiegała głośna muzyka. Gdy strażnicy podjechali na miejsce, muzyka nagle ucichła. W tej samej chwili do funkcjonariuszy podeszły dwie osoby, które opisały całą sytuację, mówiąc, że mężczyzna chwilę wcześniej próbował odjechać pojazdem z miejsca parkingowego – ruszał i cofał, jakby nie wiedział, co robi. Strażnicy szybko zauważyli irracjonalne zachowanie kierowcy. Podczas rozmowy funkcjonariusze poczuli silną woń alkoholu. Kiedy poprosili 49-letniego obywatela Indii o opuszczenie pojazdu, ten przez chwilę się opierał, jednak po chwili wyszedł — chwiał się przy tym na nogach. Mężczyzna został natychmiast umieszczony w radiowozie, a na miejsce wezwano policję. Policjanci zajmą się teraz sprawą. Kluczowe w dalszych czynnościach będą zeznania świadków, którzy kategorycznie potwierdzili opisaną sytuację.






