Straż Miejska m. st Warszawy

Przejdź do głównej treśći

Czcionka

Wysoki kontrast

Widok

Menu górne

Detal: strażnik miejski trzymający w ręku radiotelefon.Alkohol jednych usypia, innych czyni agresywnymi. Bywa też, że takie fazy zachowania następują jedna po drugiej. Pewien 32-letni mężczyzna 19 września najpierw potraktował autobus jak sypialnię, a gdy przyjechali strażnicy, zdemolował przedział przewozowy radiowozu. Będzie to pewnie najdroższa „zabawa” w jego życiu

Około godziny 22 strażnicy miejscy z III Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie, który spał w autobusie linii 159. Funkcjonariusze odnaleźli pojazd na przystanku przy ulicy Opaczewskiej. Kierowca wskazał nietrzeźwego pasażera, od którego czuć było silną woń alkoholu. Strażnicy wyprowadzili 32-letniego mężczyznę na przystanek, co najwyraźniej mu się nie spodobało. Zaczął wymachiwać rękami. Szybko został obezwładniony i umieszczony w przedziale przewozowym radiowozu. Strażnicy planowali przewiezienie go do SOdON. Gdy już siedział w radiowozie, zaczął kopać w kratę oddzielająca tylne drzwi, w wyniku czego uszkodził ją. Strażnicy wezwali patrol policji. Nie uspokoiło to jednak awanturnika. Mężczyzna został przewieziony do komendy rejonowej policji. Badanie alkomatem wykazało, że w wydychanym przez niego powietrzu było 2,9 promila (1,30 mg/l) alkoholu. Został umieszczony w policyjnej izbie zatrzymań. Ponieważ szkody, które wyrządził, demolując kratę w radiowozie były dość znaczne, ta przygoda będzie go dość drogo kosztowała. Odpowie za zdewastowanie pojazdu i będzie musiał pokryć koszty naprawy.

Współpracujemy