Po służbie wracał spokojnie do domu. Pożar altanki śmietnikowej sprawił, że znowu znalazł się „na służbie”.
Na Bielanach w sylwestrowy wieczór, strażnik wracając ze służby do domu, zauważył pożar altany śmietnikowej. Dochodziła 22:35, funkcjonariusz przystąpił do błyskawicznej interwencji. W pierwszej kolejności, zadzwonił na numer 112. Jednak ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, obejmując już swoim zasięgiem prawie całą altanę. Dlatego strażnik zabezpieczył miejsce przed dostępem osób postronnych i ciekawskich, ostrzegając przed grożącym niebezpieczeństwem. Po chwili przybył, wezwany przez funkcjonariusza, zastęp straży pożarnej. Strażacy niezwłocznie przystąpili do gaszenia ognia. Aby ułatwić im pracę, strażnik pozostał na miejscu zdarzenia, aż do przyjazdu patrolu policji. Po przejęciu przez policjantów zabezpieczenia, strażnik mógł oddalić się, by przywitać nowy rok.








