Zdjęcie z interwencji: strażniczka suszy włosy bezdomnej w punkcie Caritasu.Bezdomność bywa często efektem zbiegu różnych życiowych zdarzeń. Strażnicy zawsze starają się pomagać takim ludziom. Przykładem tego jest choćby interwencja przeprowadzona 12 grudnia na Bielanach, gdzie bezdomna spała na klatce schodowej w wieżowcu. Lokatorzy wezwali strażników miejskich

Minęła godzina 10, gdy strażnicy miejscy z V Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o kobiecie śpiącej na klatce schodowej wieżowca przy ulicy Czechowa na Wawrzyszewie. Na 10 piętrze funkcjonariusze zastali bezdomną, która na miejsce noclegu wybrała sobie kilka wycieraczek. Dobudzona przez strażników okazała się znaną im z widzenia 65-latką. Powiedziała, że chciała się tylko ogrzać, co było jak najbardziej zrozumiałe, bo temperatura na zewnątrz spadła poniżej zera. Siedząc na klatce schodowej, zasnęła. Kobieta była trzeźwa lecz przemoczona, zmarznięta i brudna. Zgłaszający domagał się by opuściła klatkę schodową. Strażnicy poprosili by kobieta wstała. Wówczas zobaczyli, że jej ubranie jest nie tylko brudne, ale i niekompletne. To co miała na nogach trudno było nazwać butami. Przywiązana sznurkiem do stopy podeszwa trzymała się „na słowo honoru”. Funkcjonariusze zaproponowali, że przewiozą kobietę do punktu Caritasu przy ulicy Żytniej, w którym udzielana jest pomoc osobom w kryzysie bezdomności. Kobieta chętnie na to przystała. Na miejscu skorzystała z łaźni. Ze względu na uraz barku bezdomnej strażnicy pomogli jej wysuszyć włosy. Potem dobrali wraz z nią czyste, ciepłe ubranie oraz solidne zimowe buty i pomogli się jej ubrać. Funkcjonariusze podali także kobiecie adresy noclegowni, ale kobieta oświadczyła, że właśnie czeka na miejsce w schronisku. Poprosiła więc o odwiezienie na Bielany. Żegnając się ze strażnikami powiedziała, że bardzo im dziękuje, ponieważ teraz nie będzie się już wstydziła wejść do swojego ulubionego baru mlecznego, bo wreszcie „wygląda jak człowiek”.
W stolicy zaczęły się zimowe chłody Straż Miejska m.st. Warszawy prosi mieszkańców by nie przechodzili obojętnie obok osób bezdomnych lecz by w takich przypadkach zadzwonili pod numer alarmowy 986. Pamiętajmy, że taki telefon może uratować czyjeś życie.

Zdjęcie z interwencji: strażniczka suszy włosy bezdomnej w punkcie Caritasu.