Białołęka
Rozbił głowę na Miętowej
Miętowa to niewielka uliczka odchodząca od Marywilskiej. W znajdujących się tam zaroślach czasami koczują bezdomni i amatorzy tanich alkoholi. Dlatego miejsce to jest często kontrolowane przez strażników miejskich. Tak też było 18 czerwca po południu, gdy strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o leżącym na ulicy zakrwawionym mężczyźnie.
Na tarasie wylądował paw
Piękna wiosenna pogoda zachęca do podróży nie tylko ludzi. Pewien okazały i wspaniale umaszczony paw wybrał się po południu na spacer. Być może poszukiwał partnerki, bo przełom kwietnia i maja to okres pawich godów.
Strażnicy zabezpieczali groźne pamiątki po obronie stolicy
Minęło już 75 lat od zakończenia II wojny światowej, a zakopane w ziemi groźne „pamiątki” ciągle przypominają o zagrożeniu. Strażnicy miejscy 8 kwietnia zabezpieczali na Żeraniu miejsce, gdzie znaleziono niewybuchy z tamtych czasów.
Piła za cudze
Większość społeczeństwa próbuje jakoś przetrwać okres pandemii, ale znajdują się też tacy, którzy w tym czasie bawią się na całego, i to na cudzy koszt.
Niewybuch na białołęckiej działce
Sprawne współdziałanie służb odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom miasta to priorytet, nie tylko w kryzysowych czasach.
Ucieczka z Sycylii
Długą podróż przebyła jaszczurka, którą późnym wieczorem w poniedziałek strażnicy miejscy podjęli z Żerania. Niewielki gad przybył do Polski prawdopodobnie z Sycylii.
Orkan Ciara zniszczył dwa samochody
Dwa samochody zostały 10 lutego uszkodzone na Annopolu przez spadający konar topoli. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Miejsce zostało zabezpieczone przez straż miejską.
Pechowa przeprawa łosia
W sobotę 24 stycznia strażniczka miejska współpracująca z pracownikiem ZOM otrzymała zlecenie udania się na ulicę Maciejewskiego, gdzie kilka metrów od brzegu Wisły ma znajdować duże, martwe zwierzę.
Przerażeni mieszkańcy wezwali straż miejską
Z linii wysokiego napięcia zawisła lina, która opadała na metalowe ogrodzenie. Przechodzień, który to zauważył powiadomił straż miejską.
Zmalował graffiti i zadzwonił na 986
W pewnej amerykańskiej komedii sprzed lat przedstawiono społeczeństwo, w którym wszyscy, niezależnie od konsekwencji, mówią prawdę. Są już pierwsze oznaki, że ta tendencja przeniosła się do Polski. Przykładem tego jest sobotnia interwencja dotycząca pewnego grafficiarza. Takie zachowanie w znacznym stopniu ułatwiłoby pracę straży miejskiej i policji.






