Powalona latarnia oraz drzewo wyrwane z korzeniami – to efekt jazdy al. Stanów Zjednoczonych pijanego kierowcy audi. 33-latek nie miał przy sobie prawa jazdy, miał za to sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Ujęty przez strażników nietrzeźwy kierowca trafił w ręce policji.

Siedziała na ławce pod wiatą przystankową w ubłoconym ubraniu, była zdezorientowana i zziębnięta. 81-latka, o której mieszkańcy poinformowali strażników, chwilę wcześniej upadła. W trakcie interwencji okazało się, że starsza pani cztery dni wcześniej wyszła z domu i jest poszukiwana przez rodzinę i policję jako zaginiona. Dzięki czujności mieszkańców i szybkiej reakcji strażników wróciła pod opiekę najbliższych.

Pobił o rok młodszą dziewczynę. Zdarzenie zauważyli pracownicy monitoringu miejskiego. Strażnicy miejscy, którzy otrzymali zgłoszenie, ujęli sprawcę i przekazali policji.

Wspólny patrol straży miejskiej i policji ujął na Pradze Północ mężczyznę, który nie stosując się do wydanego przez sąd zakazu, prowadził samochód.