1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17:00 rozpoczął się najkrwawszy i najtragiczniejszy czas w historii Warszawy. Setki tysięcy zabitych i pomordowanych, prawie całkowite zniszczenie miasto, taka była cena niedoczekanej wolności. Radość pierwszych powstańczych dni powoli zamieniała się w hekatombę walczących powstańców i cywili. W Rocznicę Powstania Warszawskiego oddajemy hołd wszystkim którzy poświęcili rzecz najcenniejszą – swoje życie.
Cześć i chwała Bohaterom!
Straż Miejska m.st. Warszawy co roku uczestniczy w obchodach związanych z rocznicą Powstania. W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia strażnicy z Oddziałów Terenowych upamiętnili ponad 400 miejsc związanych z Powstaniem Warszawskim, składając wiązanki i znicze w Miejscach Pamięci na terenie całej Warszawy.
Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 9:00 przy ulicy Filtrowej 68 na Ochocie, przed tablicą upamiętniającą podpisanie przez płk. Antoniego Chruściela "Montera" rozkazu rozpoczęcia Powstania Warszawskiego.
Park Dreszera jest ściśle związany z Powstaniem Warszawskim – miejsce to znajdowało się w centrum walk. W sierpniu i we wrześniu 1944 stanowiło pierwszą linię obrony – najpierw od północy, później od południa. Podczas powstania i po II wojnie światowej park gen. Gustawa Orlicz-Dreszera był jednym z największych tymczasowych cmentarzy. Od wielu lat to właśnie tam, przed pomnikiem „Mokotów Walczący" miasto rozpoczyna oficjalne obchody upamiętniające kolejne rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego. Uroczystości rozpoczęły się od hymnu państwowego. Następnie hejnaliści ze straży miejskiej odegrali hejnał stolicy. W każdą niedzielę o godzinie 17 pod pomnikiem „Mokotów Walczący”, przez symboliczne 63 minuty będzie wystawiony posterunek honorowy. Posterunki wystawiać będzie Straż Miejska m.st. Warszawy, Wojsko Polskie i Policja Państwowa. Strażnicy z Kompanii Reprezentacyjnej ruszyli następnie na czele prowadzącego pod pomnik na ulicy Dworkowej, „Marszu Mokotowa”. Tradycyjnie pochód zatrzymał się przy Domku Gotyckim zwanym Gołębnikiem, gdzie pod tablicą upamiętniającą żołnierzy Pułku AK „Baszta” oddano honory i złożono kwiaty. Marsz zakończył się na ulicy Dworkowej, pod pomnikiem upamiętniającym 119 zamordowanych powstańców Armii Krajowej. Uczestnicy złożyli wieńce a funkcjonariusze wystawili poczty sztandarowe i asystę honorową.
Wczesnym popołudniem u zbiegu ulicy Chopina i Alei Ujazdowskich złożono kwiaty pod pomnikiem generała Stefana Roweckiego „Grota”, przy pomniku Państwa Podziemnego i Armii Krajowej oraz przed pomnikiem Cichociemnych Spadochroniarzy AK przy ulicy Matejki.
Strażnicy wystawili również posterunek honorowy na największym polskim wojennym cmentarzu Powstańców Warszawskich przy ulicy Wolskiej, gdzie od jesieni 1945 grzebano prochy mieszkańców (m.in. ofiar rzezi Woli – z prochów około 50 tysięcy ludzi usypano kurhan) - ekshumowanych z tymczasowych miejsc pochówku i masowych grobów. W asyście strażników złożono też wieńce przy znajdujących się tam pomnikach Polegli Niepokonani, Powstańców i Ludności Cywilnej Warszawy oraz przed tablicą Szarych Szeregów.
O godzinie 16-tej rozpoczęły się uroczystości na cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Kompania Honorowa Straży Miejskiej m.st. Warszawy wystawiła posterunek honorowy, a strażnicy asystowali delegacjom składającym wiązanki. Godzinę później minutą ciszy w rocznicę Godziny „W” rozpoczęły się główne uroczystości przy pomniku „Gloria Victis”, gdzie strażnicy wystawili poczet sztandarowy.
Wieczorem nasi funkcjonariusze uczestniczyli w uroczystościach na Kopcu Powstania Warszawskiego, na Czerniakowie. Jak co roku zapłonął na Kopcu Ogień Pamięci, który Sztafeta Pokoleń przyniosła z Grobu Nieznanego Żołnierza.
DZIŚ IDĘ WALCZYĆ, MAMO
Józef Andrzej Szczepański „Ziutek”
Dziś idę walczyć – Mamo,
Może nie wrócę więcej,
Może mi przyjdzie polec tak samo,
Jak tyle, tyle tysięcy
Poległo polskich żołnierzy
Za wolność naszą i sprawę.
Ja w Polskę, Mamo, tak strasznie wierzę.
I w świętość naszej sprawy.
Dziś idę walczyć – Mamo kochana,
Nie płacz, nie trzeba, ciesz się, jak ja,
Serce mam w piersi rozkołatane,
Serce mi dziś tak cudnie gra.
To jest tak strasznie dobrze mieć Stena w ręku
I śmiać się śmierci prosto w twarz,
A potem zmierzyć – i prać – bez lęku
Za kraj! Za honor nasz!
Dziś idę walczyć – Mamo!…






