Ciężką noc z piątku na sobotę mieli dwaj mężczyźni celebrujący weekend na Bulwarach Wiślanych. W obu przypadkach, pilnujące nad Wisłą porządku patrole straży miejskiej miały do czynienia z groźnymi urazami czaszki. W jednym z przypadków poszkodowany okazał się turystą ze słonecznej Italii.
W trakcie nocnej służby z 17 na 18 lipca, około godziny 2:45 w nocy, funkcjonariusze z Oddziału Specjalistycznego zostali powiadomieni przez przechodniów, że na schodach przy Wiśle leży ranny człowiek. Strażnicy natychmiast ruszyli we wskazanym kierunku. Patrole, które podjęły interwencję we wskazanym miejscu, zastały mężczyznę leżącego w kałuży krwi. Wstępne oględziny przeprowadzone przez funkcjonariuszy ujawniły trzy duże rozcięcia na jego głowie, z których obficie leciała krew. Strażnicy, wśród nich jeden z uprawnieniami KPP, udzielili pomocy przedmedycznej rannemu - jak się okazało - turyście z Włoch. Opatrzyli rany, tamując krwawienie oraz wezwali pogotowie ratunkowe. Zaopatrzono także jego lewą, bardzo opuchniętą rękę. Chwilę później, wezwana przez strażników karetka zabrała zabezpieczonego przez funkcjonariuszy turystę z Włoch do szpitala przy ulicy Czerniakowskiej na zszycie ran oraz konsultacje ortopedyczno-neurologiczne.
Do podobnej sytuacji doszło około godziny wcześniej w rejonie mostu Poniatowskiego. Tym razem strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego w trakcie patrolu bulwaru Flotylli Wiślanej, zauważyli leżącego na ulicy mężczyznę. Już pierwszy rzut oka wystarczył funkcjonariuszom do stwierdzenia, że potrzebna jest natychmiastowa pomocy przedmedyczna. Mężczyzna miał widoczną, obficie krwawiącą ranę głowy w części potylicznej. Strażnik-ratownik z certyfikatem KPP opatrzył niebezpiecznie wyglądający uraz i zatrzymał krwawienie. Kontakt z rannym był dość utrudniony, ze względu na wypity przez niego wcześniej alkohol. Świadkowie twierdzili, że mężczyzna wywrócił się, uderzając w pobliski murek. Pogotowie ratunkowe było już w drodze. Do czasu przybycia zespołu ratunkowego, strażnicy monitorowali stan zdrowia poszkodowanego. Po chwili 43-latek poczuł się gorzej, zaczęły nim targać silne torsje, które mogły sugerować, że doznał wstrząśnienia mózgu. Przybyłe ma miejsce pogotowie ratunkowe odebrało te informację od udzielających pomocy funkcjonariuszy oraz podjęło decyzję o przewiezieniu poszkodowanego do szpitala Orłowskiego.
W Straży Miejskiej m.st. Warszawy jest już ponad 150 funkcjonariuszek i funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi (ratownik medyczny lub ratownik KPP). Regularne szkolenia z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej przechodzą zaś wszyscy strażnicy miejscy. Wielu z nich w każdy weekend pełni służbę na bulwarach wiślanych, gdzie lubią relaksować się mieszkańcy i goście stolicy.







