Tegoroczna zima wszystkim daje się we znaki. Ujemne temperatury, opady śniegu. Każdy z nas poczuł to na własnej skórze. Jednak my mamy ciepłe domy do których możemy wrócić… Meteorolodzy przepowiadają kolejne mroźne dni i noce tej zimy.
Strażnicy miejscy apelują, by zwracać większą uwagę na osoby z naszego otoczenia, które mogą być szczególnie narażone na niskie temperatury.
Pamiętajmy: nie przechodźmy obojętnie obok człowieka potrzebującego pomocy. Obojętność może zabić.
Osoby w kryzysie bezdomności, ale także osoby starsze, ubrane nieodpowiednio do panującej temperatury lub mające problemy z poruszaniem się są szczególnie narażone na zasłabnięcie, pogorszenie stanu zdrowia, a nawet na śmierć w wyniku długotrwałego przebywania w niekorzystnych warunków atmosferycznych. Ujemne temperatury mogą szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu i nieodwracalnych skutków zdrowotnych. Najlepszym i najbezpieczniejszym krokiem jest natychmiastowe powiadomienie odpowiednich służb.
Nie przechodźmy obojętnie i reagujmy
• Gdy zauważymy osobę leżącą, czy siedzącą w przestrzeni publicznej, np. na przystanku, w parku przy niskiej temperaturze.
• Gdy widzimy osobę, sprawiającą wrażenie zagubionej (np. osoby starsze lub dzieci).
• Gdy widzimy osobę ubraną nieodpowiednio do panujących warunków atmosferycznych.
• Gdy wiemy o przebywaniu osób w kryzysie bezdomności w miejscach niechroniących przed zimnem (np. altanki śmietnikowe, namioty).
Jak rozpoznać symptomy wychłodzenia
• Poczucie przenikliwego zimna, dreszcze, blada skóra, kłopoty z koordynacją – to już symptomy łagodnego wychłodzenia.
• Bełkotliwa mowa, zimne, sine kończyny oraz ustanie drgawek wskazują, że to już stan wychłodzenia umiarkowanego, który zaczyna zagrażać przemarzniętej osobie.
• Ciężkie wychłodzenie najczęściej wiąże się z utratą przytomności i trudno wyczuwalnymi funkcjami życiowymi. Osoba w tym stanie, pozostawiona bez pomocy – umrze.
Jak pomagać?
Widząc osobę, która może potrzebować pomocy w związku z zagrożeniem wychłodzenia, w miarę możliwości należy podejść, zapytać, czy taka pomoc jest potrzebna. Spróbować ocenić jej stan.
„Osobie w stanie łagodnego wychłodzenia należy zapewnić komfort termiczny. Dobrze namówić ją na krótki spacer. Okryć. Zaproponować schronienie się w ciepłym miejscu (budynku użyteczności publicznej, w sklepie, na dworcu). Kiedy mamy do czynienia z wychłodzeniem umiarkowanym konieczne jest już wezwanie pogotowia. Nie należy rozcierać kończyn takiej osoby. Należy ją okryć. Można podać do picia ciepły, ale nie gorący napój.
Gdy dojdzie do ciężkiego wychłodzenia, należy przede wszystkim odizolować poszkodowanego od podłoża. Nie można ruszać go z miejsca aż przyjedzie karetka” – podstawowe zasady zadbania o osobę wychłodzoną przekazuje kierownik Daniel Żołędowski, ratownik z Ulicznego Patrolu Medycznego Straży Miejskiej m.st. Warszawy.
Jeśli nie mamy możliwości udzielić bezpośredniej pomocy (np. w obawie o własne bezpieczeństwo), należy od razu zawiadomić straż miejską telefon 986, a w razie zagrożenia zdrowia i życia osoby wychłodzonej – zadzwonić na pogotowie telefon 112.
Pomoc Straży Miejskiej m.st. Warszawy
Strażnicy miejscy regularnie, a w okresie niskich temperatur - szczególnie intensywnie, w dzień i nocą kontrolują miejsca przebywania osób w kryzysie bezdomności. Od początku stycznia zrealizowaliśmy już blisko 4 100 takich kontroli w 350 miejscach. Reagujemy na każde wezwanie na tel. 986 do osoby znajdującej się w przestrzeni publicznej – śpiącej, leżącej, tkwiącej w bezruchu, przemarzniętej. W tym roku już ponad 900 osób trafiło do miejskich ogrzewalni, noclegowni, Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych lub zostało przekazanych pogotowiu.
W ramach akcji „Trochę ciepła dla bezdomnego” od połowy listopada, strażnicy miejscy 2 razy w tygodniu dostarczają gorące posiłki osobom w kryzysie bezdomności, przebywających poza schroniskami (pustostany, opuszczone altanki działkowe, namioty). Gorąca zupa z pieczywem, konserwy oraz ciepłe ubrania i koce, przygotowane przez Caritas Polska, dzięki wsparciu Ofiarodawców, trafiają do potrzebujących.
Przez cały rok, kilka razy w tygodniu, strażnicy miejscy-ratownicy z „Ulicznego Patrolu Medycznego” dojeżdżają do osób w kryzysie bezdomności z podstawową pomocą przedmedyczną. Opatrują rany, mierzą temperaturę, ciśnienie, poziom cukru, saturację i udzielają innej, doraźnej pomocy. Jeśli któryś z podopiecznych wymaga pomocy specjalistycznej, kierowany jest do przychodni lekarzy-specjalistów Jesteśmy Nadzieją.
Możliwości ogrzania się
Po zmroku (18:00-6:00) w Warszawie funkcjonują dwie linie autobusowe „Ogrzej się”, z których można skorzystać w razie potrzeby. Osoby w kryzysie bezdomności są szczególnie namawiane do skorzystania ze, współpracujących ze strażą miejską, ogrzewalni i noclegowni, w których są miejsca także dla chcących schronić się przed zimnem wraz ze swoimi pupilami (kotami, czy psami).
Apelujemy: w czasie silnych mrozów zwracajmy uwagę na siebie nawzajem!






