Obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zaczęliśmy od tradycyjnej wizyty na grobie generała Janusza Brochwicza-Lewińskiego: Honorowego Obywatela Warszawy, Kawalera Orderu Wojennego Virtuti Militari i szeregu innych odznaczeń, Patrona stołecznej Straży Miejskiej.
31 lipca nie jest datą przypadkową: to właśnie tego dnia w 2004 roku, z rąk ówczesnego Komendanta Straży Miejskiej Witolda Marczuka, generał „Gryf” odebrał Honorową Odznakę Straży Miejskiej m. st. Warszawy. A trzeba pamiętać, że Brochwicz-Lewiński z Warszawą związany był szczególnie: od 1940 roku pracował w konspiracyjnym Związku Walki Zbrojnej, był instruktorem w kompanii „Pegaz”, a jeszcze przed wybuchem powstania kierował akcją przejęcia leków i materiałów opatrunkowych z niemieckiej apteki Wendego na Krakowskim Przedmieściu. W powstaniu walczył na Woli, dowodząc obroną pałacyku Michla (uwiecznionym w powstańczej piosence). Ciężko ranny, 8 sierpnia w twarz, podczas walk na Cmentarzu Ewangelickim został wyłączony z dalszej batalii, po kapitulacji trafił do obozu przejściowego w Łambinowicach, a później do obozu jenieckiego w Murnau, gdzie zastał go koniec wojny. Wyemigrował do Wielkiej Brytanii, gdzie wstąpił do armii brytyjskiej, służąc jako agent MI6 w Palestynie i Sudanie. Już na emeryturze pracował w brytyjskich placówkach dyplomatycznych w Kolonii, by wrócić do Polski w 2002 roku. Tu aktywnie włączył się w działania środowisk kombatanckich. Zmarł w wieku 96 lat, został pochowany w Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach.
Tradycją jest, że funkcjonariusze Straży Miejskiej m.st. Warszawy zaciągają wartę honorową przy grobie swojego Patrona przed rozpoczęciem obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. To nasz wyraz uznania, przywiązania i szacunku wobec Bohatera, którego mamy zaszczyt nazywać Przyjacielem.






