2018 11 parkowanie zielen 01Zaparkowane na trawnikach, zieleńcach, rozjeżdżające tereny zielone, z których po czasie pozostaje już tylko mało estetyczne… klepisko. Problem samochodów zaparkowanych „gdzie popadnie”, między innymi na miejskich trawnikach, to nie tylko problem naruszenia przepisów Kodeksu Wykroczeń – ale również dewastacji wspólnych terenów zielonych. To zaburza estetykę osiedli, dzielnic, a w konsekwencji – całego miasta. Warszawscy strażnicy miejscy, wspólnie z Zarządem Zieleni m.st. Warszawy, mówią „STOP” niszczeniu zieleni. 

Trwają działania mające na celu edukację kierowców na temat problemu, jakim jest rozjeżdżanie miejskich trawników. Akcja, która rozpoczęła się w środę 7 listopada i potrwa do piątku 16 listopada, prowadzona jest wspólnie z Zarządem Zieleni m.st. Warszawy. Pilotażowy projekt objął rejon VI Oddziału Terenowego Straży Miejskiej m.st. Warszawy, czyli Pragę Północ, Targówek i Białołękę. 

W trakcie codziennego patrolowania miasta warszawscy strażnicy zwracają uwagę m.in. na pozostawione na terenach zielonych samochody. Każdego dnia przyjmują też od mieszkańców dziesiątki zgłoszeń dotyczących tego problemu. Reagują zawsze, gdy zgłoszenie się potwierdzi – wszczynają wówczas procedurę zmierzającą do ukarania kierowcy pod jego nieobecność. W praktyce oznacza to, że kierowca, który zaparkował w miejscu do tego niewyznaczonym, dostanie pocztą wezwanie. Będzie musiał zgłosić się do właściwego terenowego oddziału straży miejskiej i wyjaśnić, dlaczego zaparkował w takim, a nie innym miejscu. O sposobie zakończenia interwencji decyduje strażnik – może ona zakończyć się zastosowaniem środków oddziaływania wychowawczego, nałożeniem grzywny w drodze mandatu karnego albo skierowaniem wniosku do sądu o ukaranie.

Od 7 listopada strażnicy z VI Oddziału Terenowego patrolują dzielnice pod kątem parkowania na zieleni zaopatrzeni w specjalne zawieszki edukacyjne, które – wkładane za wycieraczkę lub zawieszane na klamkach pojazdów – informują kierowców o popełnionym wykroczeniu. Nie zastępują one jednak wszczęcia procedury zmierzającej do ukarania kierowcy.
- Zawieszki, które pozostawiamy kierującym, mają uświadomić problem nie tylko im samym (choć oczywiste jest, że każdy, kto ma prawo jazdy, powinien wiedzieć, że na zieleni się nie parkuje), ale też innym kierowcom (którzy chcą zaparkować w pobliżu, w podobny sposób) oraz przechodniom. Zawieszki rzucają się w oczy i każdy może zobaczyć, jaka treść na nich widnieje – tłumaczy insp. Daniel Żołędowski z VI Oddziału Terenowego Straży Miejskiej m.st. Warszawy.

Z informacji pozostawionej przez strażników w trakcie interwencji kierujący dowie się, że naruszył przepisy Kodeksu Wykroczeń ujęte w artykule 144:
§ 1. Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność lub też dopuszcza do niszczenia roślinności przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem albo na terenach przeznaczonych do użytku publicznego depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
§ 2. Kto usuwa, niszczy lub uszkadza drzewa lub krzewy stanowiące zadrzewienie przydrożne lub ochronne albo żywopłot przydrożny, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

- Zawieszki mają pełnić funkcję edukacyjną dla sprawców wykroczenia i prewencyjną – dla tych, którym być może przyjdzie do głowy pomysł zaparkowania w podobny sposób. Ten, kto niszczy zieleń, musi ponieść konsekwencje, ale liczymy na to, że dzięki tej akcji w przyszłości podobnego wykroczenia już się nie dopuści. Zdarza się, że w czasie, gdy podejmujemy interwencję i robimy dokumentację fotograficzną wykroczenia, podchodzą do nas kierowcy, którzy akurat wracają do swoich nieprawidłowo zaparkowanych aut. Tłumaczą wtedy na przykład, że zaparkowali tylko na chwilę, i to się nie liczy, albo że trawnik i tak jest już rozjeżdżony, więc jeden samochód więcej nie zrobi różnicy. Wyjaśniamy wtedy, że owszem, zrobi, bo jeśli tak samo pomyśli kolejnych dziesięciu kierowców, to za chwilę w tym miejscu powstanie klepisko – mówi st. str. Monika Rachwał z VI Oddziału Terenowego.

Funkcjonariusze, widząc pojazd zaparkowany na trawniku, na systemie korzeniowym drzewa, a nawet na rozjeżdżonej ziemi, z której już tylko gdzieniegdzie wyrastają źdźbła trawy, podejmują zdecydowane działania. Od początku 2018 roku w związku z parkowaniem na zieleni interweniowali 35 tysięcy razy, tylko na Pradze Północ, Targówku i Białołęce – blisko 7 tysięcy razy.

Akcja ma zwrócić uwagę, że pozostawianie samochodu w takich miejscach jest nie tylko wykroczeniem, ale także niszczeniem środowiska naturalnego. Taka forma przekazu informacji to jedno z kilku testowanych w przestrzeni miejskiej rozwiązań, wypracowanych z udziałem mieszkańców, aktywistów i badaczy społecznych w ramach projektu realizowanego na zlecenie Zarządu Zieleni m.st. Warszawy przez Fundację Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „STOCZNIA” oraz firmę projektową Cooperativa Studio. Celem projektu jest opracowanie i zaprojektowanie rozwiązań służących skutecznej ochronie terenów zielonych stolicy.

 

  • 2018_11_parkowanie_zielen_01
  • 2018_11_parkowanie_zielen_02
  • 2018_11_parkowanie_zielen_03
  • 2018_11_parkowanie_zielen_04
  • 2018_11_parkowanie_zielen_05
  • 2018_11_parkowanie_zielen_06
  • 2018_11_parkowanie_zielen_07
  • 2018_11_parkowanie_zielen_08
  • 2018_11_parkowanie_zielen_09